środa, 9 sierpnia 2017

Pamiętniki z Wakacji: Mostar

W Mostarze zatrzymaliśmy się w Villa For You na Starym Mieście. Hostel bardzo przyjemny i niedrogi (80€ za pokój dwuosobowy)
Również, obsługa okazała się bardzo miła, wesoła i otwarta. Przy pierwszym śniadaniu Panie same z siebie zaoferowały wyciągnięcie naszego nicponia na spacer do ogrodu, dzięki czemu mogliśmy spokojnie zjeść śniadanie. Dostaliśmy też świeżo usmażoną jajecznicę.

Stare miasto w Mostarze ma brukowane ulice, więc chodzenie z wózkiem nie należy do najprzyjemniejszych, ale jest wykonalne.



Trafiliśmy na niespotykane upały w tym roku. Temperatura dochodziła w cieniu do 42 stopni. Chodzenie w południe przy takich temperaturach jest męczące dla dorosłych a co dopiero dla rocznego malucha. Większą część czasu staraliśmy się zatem spędzać w cieniu lub kawiarni i pamiętaliśmy o regularnym piciu dużej ilości wody.



Najsłynniejsza chyba atrakcja turystyczna w Mostarze jest most. Tam można spotkać lokalnych pływaków którzy za min. 20 euro zgodzą się skoczyć z mostu do rzeki. Akurat przypadkiem byliśmy świadkiem takiego występu.


Daliśmy radę wejść do jednego meczetu, zobaczyć panoramę miasta z jego wierzy, potem zobaczyć kościół i katedrę katolicka, na koniec odpocząć w parku, w którym znajduje się Plac Hiszpański dofinansowany, podobnie jak szkoła podstawowa obok niego, przez Hiszpanów (dar od króla Juana Carlosa, co widnieje na pamiątkowej tablicy)


Dla mnie pouczające było zobaczyć jak współgrać mogą ze sobą dwie kultury oparte na religiach chrześcijańskiej i islamie. Można? Można !
Wszyscy żyją tu ze sobą od lat razem i widok cmentarza, na którym mieszają się ze sobą krzyże z nagrobkami islamskimi nie jest tu wyjątkowym.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza